Przed nami sezon zimowy. Wymaga to na kierowcy przynajmniej minimalnego przygotowania swojego pojazdu. Jedni przygotowują się bardziej, a inny nawet nie zmieniają opon na zimowe, co jest dużym błędem. Ale dziś nie będzie o oponach, które to są pierwszym elementem, który przychodzi do głowy jeśli mówimy o przygotowaniu pojazdu do zimy.

Mowa będzie o dywanikach samochodowych. Osobiście zawsze zmieniam dywaniki na gumowe. Wyglądają oczywiście gorzej, ale bardzo dobrze sprawdzają się pod obłoconymi i brudnymi od śniegu i soli butami. Najzwyczajniej w świecie szkoda mi ładnych dywaników z wykładziny, które po jednym sezonie miałyby pełno plam i zacieków. A gumowe odpowiedniki umyjemy myjką ciśnieniową i po problemie.

Świetnie się złożyło, że akurat przed sezonem otrzymałem propozycję przetestowania produktu marki Geyer & Hosaja. Ta polska firma produkuje dedykowane dywaniki dla takich marek jak Mercedes Benz, Volvo Car Corporation, Audi AG, Ford Motor Company, Mitsubishi Motors Europe, DAF Trucks, Volkswagen AG. Firma wyróżnia się na rynku polskim tym, że ich dywaniki modelowe produkowane są na pierwszy montaż, czyli nowe auta wyjeżdżają do Klienta właśnie z dywanikami marki Geyer & Hosaja.

Firma produkuje zarówno dywaniki brandowane marką producenta, ale również opatrzone własnym logo. W ofercie można znaleźć bogaty wybór towarów pasujących do wielu modeli aut.

Ale czym produkt się wyróżnia? Dywaniki to dywaniki, szczególnie gumowe. Niby tak, ale przyglądając się otrzymanym dywanikom można dostrzec kilka wyróżników:

  • posiada charakterystyczny design w postaci plastra miodu,
  • wszystkie dywaniki wyposażone są w specjalny system mocowań dopasowany indywidualnie do płyty podłogowej danego modelu samochodu,
  • specjalny system wieszania dywaników, który po zdemontowaniu nie pozostawia dziur w strukturze dywanika,
  • ranty oraz miejsce podparcia pięty jest dodatkowo wzmacniane, aby w momencie wyjmowania dywaników z samochodu woda oraz błoto nie wylało się do środka, a pod obcasem nie pojawiła się dziura.

Firma może poszczycić się atestem PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (jako jedyne dywaniki w Polsce), co oznacza, że ich dywaniki nie posiadają metali ciężkich oraz nie emitują szkodliwych substancji do środowiska. Poza tym marka otrzymała również certyfikat TUV.

Co ciekawe, G&H samodzielnie produkuje gumę wykorzystywaną do produkcji dywaników, przez co posiada pełną kontrolę nad ich jakością.

Póki co dywaniki są czyste i błyszczące, ale jak będą się sprawować w sezonie? Zobaczymy na wiosnę. Póki co zapowiadają się bardzo dobrze.