W maju tego roku, odbyliśmy z moją Martą podróż do dalekiej Japonii. Podczas prawie dwóch tygodni zwiedziliśmy ogromne i nowoczesne Tokio, bardziej tradycyjne Kioto, zobaczyliśmy przepiękną Fuji oraz przeszliśmy przez niezliczoną ilość świątyń.

Oczywiście jako pasjonat motoryzacji, nie mogłem nie zwracać uwagi na otaczający nas świat różnej maści pojazdów. Mimo, że nie jestem fanem japońskiej motoryzacji, to wiele rzeczy jednak mnie zainteresowało. Japonia to nieco inny świat niż ten, który znamy z Europy, a tym bardziej z Polski.

Postanowiłem spisać największe ciekawostki jakie udało mi się wychwycić i podzielić się nimi z Wami na łamach mojego skromnego bloga.

Ciekawostki i znaleziska

Najwięcej ciekawych i nierzadko luksusowych aut można było zobaczyć w Tokio. Na ulicach tej metropolii, aż roi się od charakterystycznych japońskich taksówek Toyoty w różnych barwach. Wszystkie natomiast łączyła jedna cecha – poziom zadbania i czystości. Wszystkie są wypieszczone i błyszczące.

A i jeszcze jedno, jeśli chodzi o taksówki. Tylne drzwi po wyjściu pasażera zamykają się samoczynnie!

Przechadzając się ulicami najpopularniejszych i najmodniejszych dzielnic Tokio możemy zobaczyć wiele ciekawych samochodów. Oto kilka, które udało mi się ustrzelić (przepraszam za słabe zdjęcie McLarena 570S – to była chwila):

W przemodnej dzielnicy Ginza mieści się Nissan Crossing, a w nim obok GTRa NISMO prezentowany był prototyp IDx NISMO:

Saab, gdzie jest Saab? Zdarzają się w Japonii Saaby, ale nie jest to popularne zjawisko. Przez cały pobyt spotkałem całe 2 sztuki. Jeden (9-3 OG) mignął mi już w pierwszy dzień na Shibuyi, a drugi, któremu udało mi się cyknąć fotkę, podczas wycieczki na Fuji.

Dziwacznych samochodów w Japonii jest mnóstwo. Nieproporcjonalne, przekombinowane, przeważnie małe lub średnie. U nas dziwactwa, a tam? Wszystko jakoś do siebie pasuje i ma swój urok. Oto kilka przykładów:

A tu auto, które bardzo mi się spodobało – 4 drzwiowa wersja Nissana Skyline generacji R34. Auto u nas bardzo rzadkie – ja widziałem je na żywo po raz pierwszy:

Oraz inny rarytas i legenda – Mazda RX-7:

Luksusowych aut również nie mogło zabraknąć. Poniżej Panamera po tunningu w Mansory oraz najnowsza Corvette.

Czas na hit – stacja paliw bez dystrybutorów stojących, a z pistoletami zwisającymi z góry. Piękny przykład oszczędności miejsca i pomysłowości Japończyków:

Klasyki

Japonia to również świetne klasyki – przecież nierzadko te najlepsze okazy dostępne u nas pochodzą właśnie z rynku japońskiego. Udało mi się ustrzelić kilka z nich.

Tutaj klasyczny Nissan Skyline we wspomnianym Nissan Crossing:

małe Daihatsu ustrzelone na parkingu dilera:

czy klasyczne Mercedesy:

I kolejny japoński klasyk w świetnym stanie:

Tunning

Japonia to ojczyzna tunningu. Nie udało mi się niestety spotkać aut stunningowanych na naprawdę wysokim poziomie, ale kilka ciekawostek się znalazło. Najlepiej prezentował się napotkany w Shibuyi Nissan Skyline GT-R R34 w szalonym niebieskim kolorze:

Japończycy mają inne gusta i taki tunning jak poniżej jest tam całkiem popularny:

Japońskie pudełka

Japończycy w zdecydowanej większości preferują rodzimą produkcję. Ulice są zalane głównie przeróżnymi Toyotami i Nissanami. Bardzo lubują się w pudełkowatych minibusach. Dla nas takie samochody są brzydkie i bezsensowne, ale widząc jak ciasne potrafią być uliczki w Tokio wcale się nie dziwię, że tak wiele tych dziwactw jeździ po japońskich ulicach.

Mercedesy

Europejskie samochody są jedynie dodatkiem, ale jedna marka zdobyła serca zamożniejszych Japończyków. Na ulicach można spotkać przeróżne modele Mercedesa. I to nie w słabych wersja diesla jak to ma miejsce u nas. Tam, królują mocne benzyny z AMG na czele. Co ciekawe największych hitem Mercedesa w Japonii jest klasa G. Nie było dnia żebym nie spotkał przynajmniej kilku na ulicy. W większości czarne i w większości ze stajni AMG.

Parkowanie

Parkowanie to temat rzeka na naszych ulicach. Ludzie stają gdzie popadnie, a niektórzy kompletnie bez wyobraźni. A jak to jest w zatłoczonej i ciasnej Japonii z Tokio na czele? Nie ma tego zjawiska. Aut jest nieporównywalnie więcej, a chodząc po mieście nie trafiłem na auto zaparkowane tak, żeby przeszkadzało albo rażąco naruszało przepisy. Auta stoją w miejscach wyznaczonych, a po mieście rozsianych jest niezliczona ilość inteligentnie zaprojektowanych parkingów wykorzystujących nawet najmniejsze przestrzenie.

Pociągi

Temat niemotoryzacyjny, ale jednak związany z przemieszczaniem się – szybkie pociągi. Niezwykle skuteczny sposób na dotarcie z A do B. Równie mocno komfortowy, ale nie tani.

Podsumowanie

Polecam wycieczkę do Japonii. Można przenieść się do innego świata. Świata nowoczesnego, czystego i nieco dziwacznego w naszym rozumieniu. Kraju, który serwuje chyba najlepsze sushi na świecie, a miasta tętnią życiem całą dobę.